PRODUKTY DO ZMYWARKI – PORÓWNANIE

Za każdym razem kiedy oceniałam produkt do zmywarki, które był przeze mnie używane pytaliście jak bym oceniła to czego Wy aktualnie używacie. Było tego całe mnóstwo. To skłoniło mnie do napisania tego wpisu, w którym postaram się zawrzeć jak najwięcej informacji o popularnych tabletkach, kapsułkach i proszkach do zmywarek.

Zacznijmy od tego, że składy takich detergentów mogą się zmieniać, czasami na lepsze, czasami na gorsze, więc warto co jakiś czas zerknąć czy nasz produkt wciąż ma dobre składniki.

Składy, które tu znajdziecie pochodzą z internetu. Starałam się brać je ze stron producentów, bo tam dane powinny być najbardziej prawdziwe. Niestety nie wszyscy producenci je podają. Wówczas kopiowałam składniki ze stron sklepów internetowych, zazwyczaj auchandirect.pl i rossmann.pl. Jeśli macie dany produkt w domu i stwierdzicie, że są jakieś różnice będę wdzięczna za podesłanie zdjęcia, aby móc zaktualizować tekst.

Jak oceniałam?

Zgodnie rozporządzeniem (WE) NR 648/2004 PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY z dnia 31 marca 2004 r. producent ma obowiązek informować o konkretnych grupach związków oraz dodatkowo, niezależnie od stężenia należy poinformować o użytych konserwantach, enzymach, substancjach dezynfekujących, rozjaśniaczach optycznych, kompozycje zapachowe oraz o substancjach pochodzących z kompozycji zapachowych, które mogą powodować alergie jeżeli ich stężenie przekracza 0,01% wagowo. Wynika z tego, że czytając skład środków czyszczących tak naprawdę dowiadujemy się bardzo mało. Kiedy widzę na opakowaniu „<5% fosfoniany” to nie wiem, którego z fosfonianów użyto, a do tych zaliczają się i całkowicie bezpieczne substancje naturalnego pochodzenia i trucizny. Dlatego postanowiłam, że będę przydzielać produktom dwa kolory:

  • czerwony – gdy w składzie obecne są substancje niebezpieczne dla naszego zdrowia lub środowiska oraz gdy skład jest niepełny i ciężko określić jakich substancji użyto;
  • zielony – gdy podany skład jest bezpieczny lub gdy skład jest niepełny, ale produkt posiada certyfikaty świadczące o jego bezpieczeństwie

Jest lepiej, ale wciąż trzeba dużo poprawić

Często piszę Wam o tym, że moim zdaniem jesteśmy trochę jak króliki doświadczalne. Historia zna już całe mnóstwo substancji, które były bardzo popularne, a obecnie są zakazane. Coś wydaje się bezpieczne, a dopiero po latach użytkowania wychodzi na jaw, że mogło nam szkodzić. W trakcie pisania tego tekstu trafiłam na stronę Environmental Working Group. To organizacja, która mówi o sobie, że umożliwiają ludziom zdrowsze życie w zdrowszym środowisku. W swoich pracach skupiają się między innymi na analizach składów środków czyszczących i kosmetyków. Tu możecie podejrzeć analizy składów detergentów do zmywania w zmywarkach, które oni zrobili. Niestety były one wykonywane wiele lat temu przez co większość jest już nieaktualna. Na szczęście składy w większości zmieniły się na lepsze i zniknęły z nich najbardziej niebezpieczne substancje.

Im mniej tym lepiej

Kolejna sprawa to reakcje chemiczne jakie zachodzą między różnymi substancjami. 20 różnych substancji w kremie może ze sobą reagować tworząc nowe, które mogą działać zupełnie inaczej. Dlatego jestem zdania, że w większości przypadków im prostszy skład tym lepiej. Uważam, że kompletnie zbędnym składnikiem są barwniki czy syntetyczne substancje zapachowe. Są one dodawane, aby zachęcić konsumenta wyglądem i zapachem, ale jednocześnie wiele z nich to substancje niewskazane dla alergików.

Powiedzmy sobie szczerze, nie dałam zielonego znaczka żadnym popularnym detergentom, które najczęściej można kupić w sklepie. Moim zdaniem jeśli chcemy żyć na prawdę zdrowo musimy zadbać o siebie i o nasze otoczenie, więc ważne jest również oddziaływanie tych detergentów na nasze środowisko.

OPAKOWANIE

Kolejną ważną moim zdaniem kwestią jest w co zapakowane są nasze produkty. Mamy do wyboru sypki proszek, tabletki w folii zdejmowanej oraz tabletki lub kapsułki pokryte folią rozpuszczalną. Moim zdaniem najlepszym do środowiska rozwiązaniem jest proszek, który dodatkowo w zapakowany jest w karton, ewentualnie świetna byłaby opcja szkła jeśli kiedyś któraś firma się podejmie. Tabletki pakowane w zdejmowane folijki to dodatkowy śmieć do każdego mycia w zmywarce. Folia rozpuszczalna powoduje u mnie duży niepokój. Nie zauważyłam, aby którykolwiek z producentów informował z czego zrobiona jest folia lub do czego się rozkłada. W produktach, gdzie producenci podawali pełny skład zauważyłam obecność alkoholu poliwinylowego, który uważany jest za bezpieczny, przez co wykorzystywany nawet w medycynie i farmacji. Alkohol poliwinylowy pod wpływem mikroorganizmów w oczyszczalniach ścieków ulega rozłożeniu do dwutlenku węgla i wody. Brzmi bezpiecznie jednak nie wiemy czego dokładnie używają producenci, dlatego myślę, że folie na tabletkach i kapsułkach wymagają dodatkowego, dokładniejszego rozeznania w temacie.

Produkty są ułożone alfabetycznie.

PORÓWNANIA

BALJA – proszek do zmywarki

proszek do zmywarki balja

Zacznijmy może od mojego ulubionego produktu, czyli proszku do zmywania Balja. Zapewne znajdą się tu osoby, które skreślą go od razu, gdyż jest to proszek, a nie tabletki czy kapsułki, przez co trudniej się go dozuje. Jednakże chciałam zwrócić Waszą uwagę na to, że zrobienie tabletki czy kapsułki wiąże się z dodatkowymi substancjami w składzie, które są po prostu zbędne. Moim zdanie im prostszy skład tym lepiej. A jeśli chodzi o odmierzanie proszku, to producent dorzuca nam w każdym opakowaniu tekturową miarkę, dzięki której odmierzanie staje się prostsze.

Dostałam też kilka wiadomości, w których pisaliście, że nie jesteście zadowoleni z jego działania. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat produktów do zmywania w zmywarce od Balja zerknijcie na mój wpis „Produkty do zmywarki Balja”

ECOZONE CALSSIC ALL IN ONE

ecozone do zmywarki mamachemik.pl

Te tabletki dokładniej zrecenzowałam we wpisie Tabletki do zmywarki ECOZONE Classic All in one. W skrócie skład dobry + sporo certyfikatów, działają dobrze, minus za pakowanie tabletek w folię.

Fairy

Fairy to produkt stworzony przez P&G, właściciela Always, Ambipur, Ariel, Aussie, Blend-a-med, Braun, Gilette, Head&Shoulders, Herbal Essences, Lenor, Oral-B, Pampers, Pantene, Vizir.

Niestety nie udało mi się znaleźć pełnego składu, a ten skrócony tak jak Wam wcześniej pisałam niewiele mi mówi. Przejrzałam trochę informacje o producencie i niby coś tam piszą, że dbają, aby ich produkty były nietoksyczne i biodegradowalne, ale niestety tego nie widać po ich produktach. Jeżeli firma (i to jeszcze taka duża) wypuszcza na prawdę dobry produkt to na pewno zadbałaby o odpowiednie certyfikaty. Tu ich nie ma, więc jak dla mnie sprawa prosta – kolor czerwony – odradzam.

Finish

Producentem Tabletek Finish jest firma Reckitt Benciser, która jest właścicielem również takich marek jak: Vanish, Lovela, Calgon, Calgonit, Airwick, Bryza, Dosia, Woolite.

Marka Finish posiada wiele różnych produktów. Tabletki, kapsułki, żele, różne zapachy, różne moce działania. Dużym plusem jest to, że na stronie firmy można sprawdzić dokładnie każdy z produktów, a umieszczone tam składy są pełne, a nie tak jak przewiduje ustawa. Jeśli bylibyście zainteresowani wystarczy kliknąć tu. Ciężko byłoby przeanalizować wszystkie te składy. Przeglądając pewne z tabletek naliczyłam 30 różnych substancji. Porównując je ze składami, które analizowała EWG jest o wiele lepiej niż kiedyś (produkty Finish miały jedne z najgorszych ocen), ale wciąż nie jest to produkt godny polecenia. Barwniki mają przyciągnąć klientów wzrokowców, ale do mycia są niepotrzebne. Pod nazwą PARFUM mogą kryć się substancje alergizujące. W składzie można zaobserwować sodę kalcynowaną i nadwęglan sodu wysoko na liście, a są to substancje używane bardzo często w domowych produktach do zmywania, ale te domowe mają np. 4 składniki, a nie 30. Przez co jednocześnie wychodzą dużo taniej. Taniej, ekologiczniej, zdrowiej dla nas i dla środowiska. I wiecie co dokładnie może zostać na Waszym kubku. Ja wiem, że nie każdy lubi robić takie domowe środki czyszczące, dlatego tym osobom polecam produkty, które oznaczyłam na zielono.

FROSH TABLETKI SODOWE

frosch tabletki do zmywarkimamachemik.pl

Niestety nie udało mi się znaleźć pełnego składu tych tabletek, ale producent informuje, że jest to produkt oparty na naturalnych składnikach i można go używać w biologicznych oczyszczalniach ścieków. Dodatkowo posiada certyfikat EU ECOLABEL, więc jest to na pewno o wiele bezpieczniejszy produkt niż większość dostępnych na rynku. Ja oznaczam go na zielono.

LUDWIK

Kiedy znalazłam skład tabletek Ludwik All in one ULTIMATE POWER na stronie auchandirect.pl byłam przerażona. Na pierwszym miejscu zobaczyłam ” >30% fosforany „. Fosforany były kiedyś bardzo popularnym składnikiem detergentów do prania i zmywania w zmywarce, ale od kiedy Unia Europejska ograniczyła możliwość ich stosowania zniknęły one z większości produktów. Pisałam o tym więcej w tekście „Tabletki do zmywarki – analiza składu”. Dlatego byłam przerażona, że w tych tabletkach wciąż są fosforany. Jednak na stronie producenta tych konkretnych tabletek już nie ma, więc może zostały wycofane z rynku. Jednak gdybyście kiedykolwiek trafili na tabletki z fosforanami to moim zdaniem skład jest beznadziejny i nie powinno się ich używać.

Na stronie można za to znaleźć dokładny skład innych produktów. Analizując składy LUDWIK All in One kapsułki i Ludwik Classic moją uwagę przyciągnęły szczególnie Methylisothiazolinone i Benzisothiazolinone. Te dwie substancje są też bardzo często składnikami płynów do mycia naczyń. Co prawda obecne są pod koniec listy składników czyli dodawane ilości są niewielkie, jednakże w kosmetykach zazwyczaj są odradzane, więc jeśli unikacie ich w kosmetykach (wchłanianie przez skórę) to może dobrze byłoby unikać ich również w środkach czystości stosowanych do mycia naczyń, z których później jemy posiłki. W składzie znajdziemy (również na końcu listy) barwniki i substancje zapachowe, które też są tu zbędne, a pod tymi dwoma słowami mogą się kryć przeróżne substancje, od całkowicie bezpiecznych i nieszkodliwych po takie, które najlepiej omijać szerokim łukiem.

Nie przekonuje mnie również glikol propylenowy, który niby FDA uznaje za substancję bezpieczną nawet w żywności, jednak nie zaleca się go dla kobiet w ciąży i dzieci. Co więcej jego pozyskiwanie ma duży wpływ na środowisko.

Moim zdaniem spośród tych dwóch dużo lepszym wyborem byłyby tabletki Classic, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem będą nowe tabletki Ludwik Ekologiczne.

Ludwik Ekologiczne tabletki All in one do zmywarek

ludwik ekologiczne do zmywarki mamachemik.pl

„Ekologiczne tabletki Ludwik do zmywarek All in One (wszystkie składniki w jednej tabletce) łączą skuteczność zmywania z troską o środowisko naturalne. Dzięki Baking Soda System efektywnie usuwają tłuszcz i przypalenia. Zawarty w nich aktywny tlen szybko rozprawia się z osadami z kawy i herbaty, a specjalnie dobrane enzymy oczyszczają naczynia z resztek białka i skrobi. Przy tak wysokiej skuteczności, tabletki Ludwik są przyjazne dla środowiska: nie zawierają szkodliwych fosforanów ani boranów, konserwantów ani sztucznych substancji zapachowych, a co najważniejsze – ulegają biodegradacji. Przeciwdziałają też osadzaniu się kamienia dzięki działaniu substancji zmiękczających wodę.”

Cieszę się za każdym razem kiedy na rynku pojawia się nowy produkt z lepszym składem, a tu Ludwik (który nie wiem czy wiecie jest Polską firmą) wprowadził całą ekoserię. Jest też płyn do mycia naczyń, który jak tylko wpadnie mi w ręce to zamierzam przetestować i dać Wam znać jak się sprawdza. 😉

Wyżej zamieściłam cytat ze strony producenta. Brzmi dobrze, ale śmieszy mnie Baking Soda System, bo brzmi super fajnie, a przecież baking soda to zwykła soda oczyszczona. W składzie mamy też węglan sodu oraz nadwęglan sodu, które zapewne znacie jeśli sami robiliście proszek do prania lub zmywania. Składników naliczyłam 17, mogłoby być mniej, ale nie narzekam i daję zielony znaczek. Tym bardziej, że produkt posiada też certyfikat EU ECOLABEL.

Cena też bardzo fajna, około 45 zł za opakowanie 90 sztuk, więc wychodzi jakieś 50 groszy za jedno zmywanie.

Somat

Tabletki Somat produkowane są przez niemiecką firmę Henkel, która jest właścicielem marek takich jak Silan, Persil, Schwarzkopf, Syoss, Fa, Bref, E, Palette, Perwol, Pur i wielu innych.

Niestety nie udało mi się znaleźć pełnego składu żadnego z ich produktów, a tak jak napisałam wcześniej ciężko ocenić skład na podstawie niepełnych informacji. Produkt nie ma też żadnych certyfikatów świadczących o składzie bezpiecznym dla zdrowia czy środowiska, dlatego odznaczam go kolorem czerwonym.

Sonett

Przyznam szczerze, że gdyby nie wiadomości od Was to nie napisałabym o tym produkcie, bo nie znałam go wcześniej, a teraz wylądował na mojej liście zakupów jak tylko skończy się proszek od Balja. Dlaczego? Skład jest bardzo dobry, a dodatkowo producent na swojej stronie opisuje nawet ich pochodzenie i właściwości, dzięki czemu osoba kompletnie nieznająca się na składach może się upewnić, że wybiera na prawdę dobry produkt. Jeśli jesteście zainteresowani zajrzyjcie na stronę sonett.pl

Producent informuje też, że można go używać tylko w zmywarkach z ustawialnym zmiękczaniem wody. Używając produktów Sonett należy ustawić regulator zmiękczacza wody w zmywarce, tak jakby woda była o jeden przedział twardsza, niż jest w rzeczywistości.

Produkt posiada certyfikaty ekologiczne EcoGarantie i EcoControl. Oraz jest wpisany na listę Vegan Society. Nadaje się do stosowania w gospodarstwach domowych posiadających ekologiczne oczyszczalnie.

Jedyny minus jakiego się doszukałam to opakowanie. Sonett posiada w swojej ofercie tabletki oraz proszek do zmywarki. Tabletki umieszczone są w kartonowym pudełku (>80% materiału z recyklingu), ale niestety każda z nich opakowana jest w folię polietylenową. Z kolei proszek można zakupić w wiaderku polietylenowym. Nie jest to więc opcja która zadowoli osoby praktykujące zero waste.

Jak tylko je wypróbuję dam Wam znać jak oceniam ich działanie, ale póki co zapowiadają się bardzo dobrze.

SUNLIGHT Powered by Nature All in 1

sunlight do zmywarki mamachemik.pl

Te tabletki opisałam dokładniej we wpisie Tabletki do zmywarki Sunlight Powered by Nature All in 1. W skrócie są na pewno lepsze niż standardowe tabletki Sunlight. Niestety producent nie podaje pełnego składu, ale jest certyfikat ECOLABEL, dlatego oznaczam je na zielono.

Polub i udostępnij:
error

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Podoba Ci sie mój blog?Udostępnij go i polub