o chemii wokół nas

Nasze dzieci jedzą MIKROPLASTIK

Nasze dzieci jedzą MIKROPLASTIK

Każdy rodzic chce dla swoich dzieci wszystkiego co najlepsze. Troszczymy się o nie jak tylko potrafimy najlepiej. Nikt z nas nie podawałby świadomie swoim maluchom przedmiotów niebezpiecznych dla ich zdrowia. Niestety podajemy je często nieświadomie. Pozwalamy, aby nasze dzieci jadły mikroplastik.

CZYM JEST MIKROPLASTIK?

Plastiki, czyli tworzywa sztuczne znamy wszyscy bardzo dobrze. Jednak o istnieniu mikroplastiku czy nanoplastiku wciąż wiele osób nie ma pojęcia.

Mikroplastiki to te same tworzywa sztuczne tylko w dużo mniejszych rozmiarach, maksymalnie 5 mm. Większe cząsteczki jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem, ale nie widzimy tych mniejszych, mimo, że są one wszędzie wokół nas.

Mikroplastiki możemy podzielić na:

PIERWOTNE – wytworzone od razu w takich małych rozmiarach, np. brokat, czy składniki kosmetyków oraz środków czystości dodawane między innymi w celu nadania właściwości ściernych.

WTÓRNE – powstające w wyniku rozdrabniania i degradacji większych tworzyw sztucznych. Są to drobiny, do których rozkładają się plastikowe śmieci wyrzucone gdzieś w środowisku czy takie powstające w trakcie codziennego używania i ścierania się różnych przedmiotów z naszego otoczenia.

SKĄD MIKROPLASTIKI W DIECIE DZIECI?

Jesienią 2020 roku nasze media obiegła informacja, że niemowlęta wypijają z mlekiem z butelek 1,6 miliona cząstek mikroplastiku dziennie! Naukowcy z Trinity College w Dublinie prowadzili testy z wykorzystaniem butelek dla dzieci wykonanych z polipropylenu stosując się do zaleceń WHO odnośnie przygotowywania mleka modyfikowanego dla dzieci. Butelki były więc wyparzane, a następnie mleko wykonywano z użyciem wody o temperaturze 70 stopni. To właśnie temperatura ma tu kluczową rolę, gdyż pod jej wpływem zwiększa się wydzielanie cząstek mikroplastiku.

Najbezpieczniej dla zdrowia dzieci byłoby, więc wybierać butelki szklane oraz stalowe.

Oczywiście, jeśli ktoś decyduje się na butelki plastikowe, możemy znacznie zmniejszyć ilość spożywanego przez dziecko mikroplastiku wypłukując butelkę zimną przegotowaną wodą po wyparzeniu. W ten sposób pozbędziemy się pozostałości mikroplastików z jej wnętrza. Ważne też, aby mleko przygotowywać w naczyniu szklanym lub ceramicznym i przelewać je do butelki dopiero po ostygnięciu.

CZY MIKROPLASTIK JEST NIEBEZPIECZNY?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w tej chwili nie widzi powodów, aby uważać mikroplastik za niebezpieczny dla naszego zdrowia. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nie ma na ten temat wystarczających badań. Według raportów WHO w bardzo ograniczonym stopniu może dochodzić do absorbowania mikroplastików przez nasz organizm. Niestety wchłanianie nanoplastików jest dużo bardziej prawdopodobne.

Jeszcze niedawno szacowano, że dorosły Amerykanin zjada kilkadziesiąt tysięcy cząstek mikroplastiku ROCZNIE! A teraz okazuje się, że niemowlę może wypijać go dziennie PONAD MILION.

Jakiś czas temu bardzo głośno było również o kanadyjskich badaniach dotyczących mikroplastiku uwalnianego podczas zaparzania herbaty w torebkach. Te torebki bardzo często wykonywane są z dodatkiem polipropylenu, który uwalnia się z nich w momencie włożenia do wrzącej wody. Naukowcy oszacowali, że w jednej filiżance herbaty może pływać nawet 11,6 MILIARDÓW cząstek mikroplastiku.

Jak widzicie, najnowsze dane pokazują, że nasza wiedza o tych cząsteczkach wciąż się zmienia, dlatego też nie możemy jednoznacznie powiedzieć w jaki sposób mikroplastik może wpływać na nasze zdrowie, potrzebujemy więcej danych.

Należy pamiętać też o tym, że mikroplastiki to nie tylko polipropylen, o którym mowa była w badaniach. W naszym otoczeniu jest cała masa różnych tworzyw sztucznych, a niektóre z nich już dawno wiadomo, że nie są dla nas dobre. Uwalniają się z nich takie substancje jak bisfenol-A (BPA), ftalany, często syntetyczne barwniki, a nawet metale ciężkie. Obecnie na butelkach dla dzieci znajdziecie napis „BPA free”, ale kiedy ja byłam dzieckiem to byłam karmiona z butelek z BPA, tak jak miliony innych dzieci. Powstają nowe tworzywa, aby zastąpić te mniej bezpieczne, ale kto wie czy za jakiś czas nie okaże się, że one też zawierają coś co nam szkodzi?

JAK MOŻEMY UNIKAĆ MIKROPLASTIKU?

Plastikowe przedmioty szybko stały się bardzo popularne, gdyż niewątpliwie tworzywa sztuczne posiadają wiele zalet. Są lżejsze niż szkło czy ceramika, a jednocześnie nie ma ryzyka potłuczenia. Wydawało się, że świat wiele zyskał w momencie, gdy zaczęto wykorzystywać tworzywa sztuczne w codziennym życiu, jednak wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy, że kiedyś będziemy tym plastikiem oddychać i go zjadać. Mikroplastiki i nanoplastiki są wszędzie wokół nas i nie jesteśmy w stanie całkowicie się ich pozbyć, ale są sytuacje, w których możemy ograniczyć ich ilość.

1. Przede wszystkim, kupując naczynia, sztućce i bidony dla naszych dzieci unikajmy tych z tworzyw sztucznych. Jeśli chcemy kupić coś z nietłuczącego materiału najbezpieczniejszym wyborem będą dobrej jakości naczynia stalowe i silikonowe.

2. Warto również zainteresować się na jakich naczyniach nasze dzieci jedzą w żłobkach i przedszkolach. Zdarza się nawet, że są to jednorazowe plastikowe talerzyki, które nie dość, że w kontakcie z wysoką temperaturą mogą uwalniać do żywności cząsteczki mikroplastiku to dodatkowo już po posiłku stają się śmieciem, co oznacza, że jeśli trafią na wysypisko to po wielu latach rozkładania same rozpadną się do miliardów cząstek mikroplastiku i nanoplastiku. Przy okazji dodam, że cateringi w styropianowych opakowaniach też nie są najlepsze dla zdrowia, ale ten temat rozszerzę innym razem.

3. Kupując herbaty wybierajcie sypane. Jeśli lubicie herbaty w torebkach napiszcie do producentów z prośbą o informacje z czego wykonane są opakowania. Może uda się Wam znaleźć herbaty bez dodatku tworzyw sztucznych. Możecie zajrzeć też na bloga organiczni.eu, gdzie Asia Baranowska robiła już rozeznanie wśród herbat w torebkach.

4. Unikajcie napojów w plastikowych butelkach. Niby badania pokazują, że ilość mikroplastików w wodzie butelkowanej nie jest przerażająca, ale w większości domów woda z kranu nadaje się do picia, więc nie musimy zwiększać ilości spożywanego mikroplastiku i produkować kolejnego.

5. Zrezygnujcie z plastikowych czajników. Jeśli macie taki w domu to warto zastanowić się nad jego wymianą. Niestety jeśli zaczniecie się rozglądać po sklepach to szybko zauważycie, że stalowe czajniki elektryczne zazwyczaj mają plastikową pokrywkę, a takie w całości ze stali są bardzo drogie.

6. Nie gotujcie ryżu/ kaszy w woreczkach.

7. Nie używajcie plastikowych akcesoriów kuchennych w kontakcie z podgrzewaną żywnością. A jeśli zastanawiacie się teraz na co wymienić plastikową butelkę lub bidony Waszych dzieci to mam dla Was dobrą wiadomość! Do końca czerwca z kodem „PuraMama7” mamy zniżkę -7% na stalowe butelki i bidony PURA w sklepie Babyandtravel.pl.

Moje dzieci je uwielbiają! Ja je uwielbiam! Tak, tak, muszę się przyznać, że podkradam je chłopakom, bo butelki PURA to butelki rosnące razem z dzieckiem. Wystarczy wymienić ustnik. Do wyboru mamy smoczek, ustnik-niekapek, słomkę i ustnik dla starszych dzieci lub dorosłych. Możecie wybrać zwykłą butelkę stalową lub butelkę termiczną. Kolory i rozmiary też są różne.


Żrodła:

Mikroplastik w herbacie

Mikroplastik z butelek dla dzieci (źródło 1)

Mikroplastik z butelek dla dzieci (źródło 2)

Polub i udostępnij:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


error

Podoba Ci sie mój blog?Udostępnij go i polub